IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

  Kewir

Go down 
AutorWiadomość
Arabella
Królowa
Królowa
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 09/12/2016

PisanieTemat: Kewir   Pią Gru 09, 2016 7:23 pm

To pozostałość po okresowym, bezodpływowym jeziorze. Klimat wokół jest gorący i suchy, ziemia także. Wokół nie rosną żadne rośliny, nie znajdziesz żadnego źródła wody. Powierzchnię pokrywa spękany i stwardniały muł. W tym miejscu nie znajdziesz także lawy, ani wulkanów. Nie znajdziesz właściwie nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Malia
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 29/01/2017

PisanieTemat: Re: Kewir   Sob Lut 11, 2017 8:39 pm

Malia galopem przemierzała kolejne tereny krainy, nigdzie nie zatrzymując się na dłużej. Długi bieg nie męczył jej bardzo, lecz mimo to sierść błyszczała jej od potu. Pierwszym miejscem, które ją przyciągnęło, była oczywiście martwa równina - a, co będzie się przejmować domagającym się strawy żołądkiem, najpierw pochodzi sobie po jakimś zadup... To znaczy, pustkowiu... No, w każdym razie, klacz po pewnym czasie zwolniła do kłusa, a następnie do stępa. Rozejrzała się, obrzucając pylistą równinę kwaśnym spojrzeniem, a następnie, niemalże wbrew sobie, ostrożnie się położyła. Położyła pysk na ziemi, postanawiając, że wędrówkę będzie kontynuowała kiedy wypocznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tan'elah
Zwykły Rumak
Zwykły Rumak
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 11/02/2017

PisanieTemat: Re: Kewir   Nie Lut 12, 2017 2:21 pm

Ciszę panującą na pustkowiu przerwał cichy tętent kopyt. Jakaś nowa w tej krainie osobistość przemierzała kewir w sobie tylko znanym celu. Wiatr rozwiewał grzywę ogiera.
Kruki opuściły Tan'elaha, najwyraźniej nie spodobał im się nastrój panujący na pustkowiu. Cóż, nie ma co się im dziwić. Gorąco i prażące słońce nie są przyjemne dla czarnopiórych towarzyszy hiraethczyka. Mleczny szedł powoli. Nie spieszyło mu się donikąd, więc po cóż miałby niepotrzebnie tracić siły? Na moment uniósł łeb, zaalarmowany głośnym skrzekiem. Tak jak przypuszczał, w tym miejscu na niebie królowały sępy. Paskudne ptaszyska. Z lekka zniesmaczony tym widokiem bajarz znów spojrzał przed siebie. Ciemny kształt leżący na ziemi spory kawałek od niego mógł być padliną, która zwabiła tu te pokraki. Nie czuję zgnilizny. Albo świeża, albo żyje.
Ogier zbliżył się do kształtu, który okazał się być klaczą. Do tego żywą i nie pachnącą w żaden szczególny dla któregoś stada sposób.
- Aż dziw, że sępy nie wzięły cię za padlinę. Chociaż, sądząc po ich obecności, zapewne stało się wręcz przeciwnie. - odezwał się - Co tu robisz, młoda damo? Nie boisz się podróżować sama? - To mówiąc, zatrzymał się przy karej.
Głos Tan'elaha o dziwo był całkiem miły dla ucha, można nawet powiedzieć, że ciepły. Dało się w nim wyłapać również obcy akcent, najprawdopodobniej wschodni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kewir   

Powrót do góry Go down
 
Kewir
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Andalusia  :: Ziemie niczyje :: Spękana Ziemia-
Skocz do: